Fragmenty raportu 'O planecie Ziemia' Strona startowa Mistyka w muzyce Kula ziemska

Mówi
się, że Kopernik zatrzymał Słońce, a poruszył Ziemię. Jest w tym powiedzeniu niesamowita siła - moc wyobraźni. Przecież tak naprawdę Kopernik niczego nie zatrzymał ani nie poruszył. On wykonał tylko odpowiednie obserwacje i obliczenia. Jednakże dopiero teraz z perspektywy setek lat możemy ocenić właściwie czego dokonał. Mianowicie zmienił zupełnie nasze wyobrażenie o świecie, o Bogu, o nas samych.

Dziś
odkrywamy nową, kopernikańską prawdę, która po latach podobnie odmieni nasze wyobrażenia. Dowiadujemy się bowiem, iż to, co uważamy za centrum naszego małego, własnego świata - poczucie własnej woli, poczucie "ja", ego - wcale nie musi zajmować tego centralnego, nadrzędnego miejsca. Wyrażając to porównaniem... "Ja" jest tylko małą, niebieską planetą na uboczu wszechświata. "Ja" jest tylko etapem w naszym życiu i to wcale nie najważniejszym. "Ja" jest tylko miejscem w którym przez pewien czas mieszkamy i bynajmniej nie jest naszym domem.

Obok
nas wirują w swym tańcu inne planety i ich księżyce. Niektóre poznaliśmy już i potrafimy je nazwać, jak na przykład bliską nam podświadomość. Inne - jeszcze nie. Słońcem w tym układzie jest trudna do określenia siła, której przejawy najtrafniej opisuje słowo "się". Jej cechą charakterystyczną jest to, że efekty jej działań są doskonałe.

Dlaczego
nie odkryliśmy tak istotnego błędu wcześniej? Otóż gdy żyjemy w strachu, nasze "ja" zyskuje siłą sprawczą. Powracając do naszego porównania: planety wraz ze Słońcem/się zaczynają krążyć wokół Ziemi/ja. Dzieje się tak jednak kosztem harmonia mundi. Planety wzajemnie wyrzucają się ze swych orbit. W całym układzie panuje nieopisany chaos. My tą przypadkowość zwykliśmy uważać za normalną, naturalną. Już dawno zatraciliśmy poczucie duchowego, Bóg-centrycznego porządku świata. Z zacięciem naukowo badając ten chaos tworzymy i odrzucamy kolejne modele rzeczywistości. Czy nauka, opierająca się przecież na "ja", może odkryć duchową prawdę o świecie, skoro sama swoim badaniem ją burzy?

Jutro
być może Ty także stwierdzisz: Nie poznam sensu mego życia uważając, że to ja jestem twórcą mego losu. Sensu doświadczam wtedy, gdy pozwalam memu życiu, by swobodnie się toczyło.